Zuzanna Weiss

Zuzanna Weiss

Mówi się, że podróżuje się nie po to, by uciec przed życiem, ale po to, by życie nam nie uciekło.

I coś w tym jest. Od dziecka zawsze mnie gdzieś nosiło i tak jest do dzisiaj. Uwielbiam podróże.

Pamiętam, gdy jako dziecko spacerowałam z mamą po Gliwicach. Moim ulubionym miejscem w mieście był nieistniejący już ORBIS. Czytałam z wypiekami na twarzy ogłoszenia wyklejone na szybie. Te wszystkie egzotyczne miejsca, zdjęcia palm, Nowego Jorku, rajskich plaż..... . Myślałam wówczas, czy kiedykolwiek uda mi się tam pojechać. Wszystkie te piękne oferty za gigantyczne wówczas kwoty w Dolarach były całkowicie odległe i niedostępne.

W niedzielne popołudnia siadałam z ekscytacją przed telewizorem i śledziłam historie Tony Halika w programie Pieprz i wanilia. Dzięki Niemu, Świat nie był aż tak odległy, a wyprawy stawały się bardziej realne. Może dzięki olbrzymiej chęci poznania świata skończyłam kulturoznawstwo ze specjalizacją filmoznawstwo. Kocham kino, uwielbiam odkrywać nowe i zawsze ciekawiło mnie, jak jest tam, gdzie mnie nie ma.

Uwielbiam powroty do domu, ale lubię, gdy po zakończeniu jednego wypadu mam już konkretny pomysł i plan na kolejną wyprawę. To daje siłę do codziennego działania.

Podróżujemy w trójkę (z mężem i córką), a wyjazdy staramy się zorganizować tak, by każdy znalazł coś tylko dla siebie. Uczymy się kompromisu , smakujemy i odkrywamy wspólnie. I to jest najpiękniejsze.

Cieszymy się smakiem podróży i kochamy wiatr we włosach. Bo o to przecież chodzi, by w życiu każdy odnalazł swoją drogę.